﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="We wspólnej walce przeciwko wspólnemu wrogowi"> 
<author_1="Henryk Latowski">
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-10-28"> 
<month="10"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

„Służyć interesom narodu polskiego może tylko ten, kto służy interesom międzynarodowego proletariatu.” Tak uczył wielki patriota i internacjonalista Julian Marchlewski, który całym swym ofiarnym życiem rewolucjonisty realizował te szlachetne ideały. „Solidarność robotników całego świata jest dla mnie najświętszym na ziemi ideałem. Jest ona dla mnie gwiazdą przewodnią... lepiej stracić życie, niż zdradzić ideały.” Tak na kilka lat przed swą tragiczną śmiercią powiedziała Róża Luksemburg, nazwana przez Lenina „Orłem rewolucji”. Marcin Kasprzak, Julian Marchlewski, Róża Luksemburg byli przywódcami polskiej klasy robotniczej, kierownikami jej bojowej, rewolucyjnej i internacjonalistycznej Partii — SDKPIL. W latach, gdy burżuazja i jej PPS-owska agentura w ruchu robotniczym szerzyły nacjonalizm, polscy rewolucjoniści głosili, że droga do wyzwolenia narodowego i Społecznego ludu polskiego wiedzie przez sojusz z siłami rewolucyjnymi międzynarodowej klasy robotniczej, a szczególnie przez sojusz i braterstwo z klasą robotniczą Rosji i Niemiec, krajów, których klasy panujące — były inicjatorami i organizatorami rozbiorów Polski. Dla polskiej klasy robotniczej, dla rewolucjonistów polskich: Marcina Kasprzaka. Juliana Marchlewskiego, Róży Luksemburg — wrogiem był zarówno polski obszarnik jak pruski junkier, polski fabrykant jak rosyjski kapitalista, przyjacielem zaś był każdy człowiek pracy bez względu na kraj, w którym żyje i narodowość. I nie jest przypadkiem, że właśnie w latach, gdy bezlitośnie germanizowano ziemie polskie, gdy w zaborze pruskim prześladowano dzieci polskie za używanie języka polskiego, gdy „Hakata” wypędzała przemocą chłopów polskich z ojczystego zagonu, oni rewolucjoniści walcząc w obronie polskości tych ziem przed zalewem prusactwa, brali jednocześnie udział w walce rewolucyjnej proletariatu niemieckiego. I tak Julian Marchlewski w swej pracy „Stosunki społeczno – ekonomiczne pod panowaniem pruskim” jest bojownikiem polskości Poznańskiego, Pomorza i Górnego Śląska, bezlitośnie demaskuje i ośmiesza junkrów pruskich i ich drobnomieszczańskich, pseudosocjalistycznych obrońców, a jednocześnie uczy robotników widzieć sojusznika w obozie rewolucji niemieckiej. W książce tej wydanej jeszcze w 1903 roku. Marchlewski wyraźnie powiada: „Szlachcic polski w junkrze pruskim musi widzieć przede wszystkim wspólnika swych interesów klasowych.”






</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
